piątek, 28 czerwca 2013

Chapter 34

 Popatrzyłam na broń która leżała na mojej dłoni. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z takim widokiem. To znaczy na filmach i w programach telewizyjnych tak, ale nigdy osobiście.
-J..ja nie mogę – wyszeptałam, upuszczając broń na ziemię.
-Proszę, proszę, proszę. Więc decyzja została podjęta. - powiedział Stan. Popatrzyłam na niego w górę i zobaczyłam ten jego wkurwiający uśmieszek. Podniósł swój pistolet przykładając go do mojej głowy. KURWA.
-Nie! - usłyszałam krzyk Harry'ego. Krew leciała ciurkiem z jego nosa i wargi. Miał ranę na policzku a tuż pod lewym okiem formował mu się siniak. - Nie, Drew! - dokończył. Przeturlał się ciężko do moich stóp, podnosząc broń którą upuściłam i umieszczając ją w mojej dłoni.
-Zastrzel mnie. Zasłużyłem na to. Jestem jedyną osoba która cię w to wciągnęła. Jestem jedynym powodem dla którego jesteś tutaj. Proszę, zastrzel mnie – prosił z łamiącym się głosem. Oddech uwiązł mi w gardle a w oczach stanęły mi łzy gotowe do spłynięcia po twarzy.
-Nie – wyszeptałam. Nie mogłam złapać oddechu a suchość w gardle mnie przytłaczała.
-Nie mogę cię zabić, Harry – zaczęłam płakać patrząc na jego klęczące przede mną ciało. Nadal wyciągał do mnie rękę abym odebrała od niego pistolet.
-Możesz. Proszę Drew. Wolałbym umrzeć niż patrzeć jak cierpisz przeze mnie – wymruczał. Każde słowo, każdy ruch i każdy oddech sprawiał mu trudność, wiedziałam o tym. Usłyszałam odchrząknięcie obok mnie.
-Testujecie moją hojność. Powiedziałem, że jedno z was przeżyje a jedno nie; pośpieszcie się zanim zabiję was obojga – wydukał Stan podnosząc swój głos.
-Harry, nie mogę cię zabić! - krzyknęłam głośno. Popatrzyłam na Harry'ego. Podniósł się z trudem jęcząc lekko. Stanął przed Stan'em z pokerowym wyrazem twarzy.
-Zabij mnie i zostaw ją w spokoju. Tu chodzi o mnie; zawsze chodzi o mnie. Teraz po prostu strzel i miej to z głowy – Harry warknął na co Stan odpowiedział głośnym śmiechem.
-Dokładnie Harry. Tu chodzi o ciebie. Myślę, że zabicie ciebie byłoby za łatwym wyjściem. Widzisz... kiedy zabiję ją ty będziesz cierpiał bardziej – Stan uśmiechnął się szyderczo. Jego głos spleciony ze złem niczym migotał przed naszymi oczami.
Pięść Harry'ego spotkała się nagle z twarzą Stan'a. Drugą ręką wykręcał jego ramię, wyciągając z dłoni pistolet. Jego przeciwnik przeciągnął go tak, że Harry spadł po jego drugiej stronie. Stan uderzył go w jelito a następnie w twarz.
-Harry! - krzyknęłam najgłośniej jak potrafiłam ale nie dbałam o to. Byłam przestraszona do ostatniego stopnia.
Krew tryskała niebłagalnie z nosa Harry'ego. Chciałam mu pomóc, ale gdy się do niego zbliżałam, zostałam odciągnięta przez kogoś. Zaczęłam wymachiwać rękami aby go odepchnąć, ale nie miałam tyle siły co on.
-Drew, to Niall. Spokojnie – powiedział chłopak. Odwróciłam się do niego patrząc w jego twarz z zapłakanymi oczami.
-Niall, proszę. Zrób coś – wyszeptałam błagalnie patrząc z powrotem na Harry'ego i Stan'a.
Stan dociskał Harry'ego do ściany, ale zaraz zastąpiło go dwóch nieznanych kolesi. Co się tu kurwa dzieje? Stan odszedł dalej i podniósł z ziemi pistolet celując nim w Harry'ego. Niall odepchnął mnie od siebie, dając znak abym stanęła dalej kiedy podbiegł do Stan'a uderzając go w szczękę. Podszedł do jednego z mężczyzn którzy przytrzymywali Styles'a i uderzył go w brzuch. Gdy Niall pojedynkował się z nieznajomym, Stan podszedł do niego przystawiając mu pistolet do głowy pociągając delikatnie za spust. Stałam obok z niedowierzaniem co właśnie wyprawia się przed moimi oczami. Nie mogę pomóc no bo co zrobię? Nic. Stan nadal trzymał pistolet przy głowie Niall'a. Nie mogłam na to patrzeć. Zakryłam rękami oczy i odwróciłam się. Usłyszałam strzał.
Ściągnęłam szybko ręce z twarzy i powoli się odwracałam spodziewając się, że odnajdę leżącego na ziemi Niall'a. Ale kiedy odwróciłam się widziałam go stojącego w nienaruszonym stanie. Popatrzyłam obok i zobaczyłam tylko Harry'ego trzymającego się za brzuch i spadającego powoli na ziemię.
Wszystko toczyło się tak jakby w zwolnionym tempie. Harry przytrzymywał ręką swój brzuch sapiąc z bólu. Teraz był mój czas, abym coś zrobiła.
-Harry! - krzyknęłam podbiegając do niego. Stan stał obok patrząc w szoku co właśnie się wydarzyło.
Wzięłam do ręki pistolet leżący obok ciała Harry'ego.
-Jeśli nie odsuniesz się od niego w przeciągu 3 sekund, zabiję cię! - krzyczałam do Stan'a wymierzając do niego bronią.
-Kochanie, nie mus... - pociągnęłam za spust po czym Stan dostał kulką w ramię.
-Powiedziałam odpierdol się! - krzyknęłam do niego ze spływającymi łzami po obu policzkach. Stan chwycił swoje ramię stękając i odszedł od nas razem ze swoimi kumplami. Wyrzucając pistolet popatrzyłam do tyłu i zobaczyłam wszystkich stojących obok Harry'ego. Ruszyłam w ich stronę przepychając każdego kto stanął mi na drodze. Uklękłam przed nim trzymając jego dłoń.
-Niech ktoś zadzwoni po karetkę! - płakałam głaszcząc jego włosy. Powieki nadal miał zamknięte. Usłyszałam jęki i pomruki wychodzące z jego spuchniętych ust i zauważyłam kilka łez spływających spod jego zamkniętych powiek. Liam stał kilka metrów dalej zawiadamiając pogotowie. Niall nie ruszał się z miejsca w którym stał przedtem nadal zamrożony z szoku. Zayn telefonował do Perrie aby powiedzieć jej co się stało chcąc uzyskać w tej sposób jakąś pomoc. Louis robił to co ja, siedząc po drugiej stronie ciała Harry'ego mówiąc, że wszystko będzie dobrze.
-Harry, jest w porządku. Wszystko będzie w porządku – wyszeptałam przykładając jego dłoń do swoich ust składając pocałunki na jego skaleczonych kostkach.
-Drew? - Harry wychrypiał
-Tak? Tak Harry to ja – skanowałam jego twarz czekając aż w końcu otworzy oczy.
-Przepraszam – wyszeptał otwierając jedno oko by móc na mnie spojrzeć.
-Nie, nie, nie. Nie masz za co przepraszać – płakałam bez opamiętania głaszcząc jego policzek.
-Tak, mam. Nie powinienem wplątywać się w... - jego słowa zostały przerwane przez jego indywidualny kaszel. Skrzywił swoją twarz czując pewnie niesamowity ból. Krew spływała po jego ciele zatrzymując się pod moimi kolanami.
-Liam! Kiedy przyjedzie ta pieprzona karetka? - krzyknęłam
-Powiedzieli, że wkrótce przyjadą! - odkrzyknął stojąc za mną. Jego twarz była wypełniona zrozumieniem. Łzy nadal spływały po mojej twarzy.
-Nie powinienem wplątywać cię w to wszystko. Mogłem dać ci spokój kiedy o to prosiłaś – wyszeptał krzywiąc się.
-Nie, Harry. Będę ci dziękować do końca życia, że z tobą zostałam. Cieszę się, że nie zostawiłeś mnie kiedy prosiłam i walczyłeś do końca. Gdyby nie ty, nie bylibyśmy razem. Nigdy nie zdawałbyś sobie sprawy z tego jak bardzo chciałam cię zatrzymać przy sobie kiedy siedzieliśmy w tę noc pod drzewem. Zdałam sobie wtedy sprawę, że cię pragnę, że cię potrzebuję – wytłumaczyłam. Zauważyłam mały uśmiech przedostający się przez jego usta.
-Martwiłem się o to, że nie kochasz mnie tak bardzo jak ja kocham ciebie. Szczerze mówiąc nie wiem czy jest na świecie ktoś kto będzie kochał cię tak bardzo jak ja. Chciałem być twoim pierwszym, Drew. Chciałem być tym który jako pierwszy przełamie twoją niewinność; ale to była jedna z tych rzeczy które w tobie kocham. Byłaś taka niewinna. Więc myślę, że zrobiłem dobrze nie przełamując tej niewinności. - uśmiechnął się kaszląc ponownie – Pamiętam noc kiedy wziąłem cię do mojego mieszkania po raz pierwszy. Siedziałaś na moim łóżku i płakałaś. Obiecałem sobie, że nigdy nie skrzywdzę cię tak jak to zrobiłem wcześniej. To była noc kiedy zrozumiałem, że coś do ciebie czuję, Drew. Lou był tam wtedy – wyszeptał końcówkę a ja ukradkiem oka popatrzyłem na Louis'a który przytaknął uśmiechając się. - Noc w której powiedziałaś mi, że będziesz moją dziewczyną była najbardziej szczęśliwym momentem w moim życiu. Zmieniłaś mnie, Drew. Nikt wcześniej tego nie zrobił. Zmieniłaś mnie na lepsze. Chcę żebyś znalazła sobie kogoś kto jest dobry dla ciebie. Ktoś kto nie jest taki jak ja. Chcę, żebyś obiecała mi, że kiedy się zestarzejesz, będziesz miała dzieci, wnuki i prawnuki bo na to zasługujesz. Zasługujesz na długie i szczęśliwe życie, beze mnie. Nigdy nie byłem dobry dla ciebie, ale byłem zbyt samolubny żeby to zauważyć – tłumaczył jęcząc ponownie z bólu. Co ja bym dała żeby połowa tego bólu spadła na mnie. Łzy znów napłynęły mi do oczu wsłuchując się w głębokie słowa Harry'ego.
-Dlaczego to brzmi jak pożegnanie, Harry? Nie zostawiasz mnie! Pogotowie zaraz przyjedzie i wszystko będzie dobrze. Wszystko będzie tak jak było – nadal nie potrafiłam powstrzymać płaczu. Harry wyciągnął swoją rękę do góry i resztką sił ułożył ją na moim policzku gładząc go. Przyłożyłam swoją dłoń na jego która spoczywała na mojej twarzy i ścisnęłam ją delikatnie.
-Kocham Cię, Drew – wymamrotał kiedy jego oczy zaczęły opadać.
-Ja też Cię kocham, Harry – bełkotałam. Moje łzy spływały po policzkach lądując na piersi Harry'ego. - Proszę. Proszę nie zostawiaj mnie – żebrałam. Harry wziął moją dłoń przenosząc ją do swoich ust po czym zaczął składać na niej pocałunki.
-Obiecaj mi – powiedział ze słabym głosem.
-Harry...
-Obiecaj – przerwał mi. Patrzyłam na jego twarz z zamazaną wizją z powodu łez. Widziałam jak jego rysy twarzy co chwilę wykrzywiały się z powodu bólu. Nie mogłam patrzeć na niego kiedy jest w takim stanie, nie może mnie zostawić. Nie może. Kocham go. Bardziej niż wszystko inne.
-Obiecuję – wyszeptałam. Harry odwrócił głowę w drugą stronę.
-Dbaj o nią, Lou – wymamrotał.
-Jasne, stary – Lou uśmiechnął się do niego. Kilka łez spłynęło po jego twarzy. W tym momencie każdy kto siedział obok Harry'ego... płakał. Panowała jednak grobowa cisza. Dosłownie dało się usłyszeć nasze oddechy.
-Obiecujesz? - zapytał kaszląc jeszcze bardziej niż wcześniej
-Obiecuję – powiedział Louis drżącym głosem.
Usłyszałam cichy sygnał karetki pogotowia, ale byłam pewna, że nie zdążą przyjechać tutaj na czas. Nawet gdyby tak było, nie uratowaliby Harry'ego. Stracił zbyt dużo krwi. Patrząc w teraźniejszość zorientowałam się co tak naprawdę się dzieje. Mój chłopak właśnie umiera trzymając w swojej dłoni moją. Nie miał zamiaru być ze mną już nigdy. Nie będzie zakradał się z tyłu mojego domu prosząc o wspólne wyjście za plecami mojej matki. Nie będzie już opowiadał mi sprośnych żartów lub śmiać się do mnie. Nie będzie już uspakajał mnie mówiąc, że wszystko będzie dobrze, nawet kiedy nie było. Już nigdy się nie zestarzeje. Nie będzie miał dzieci, wnuków ani nawet prawnuków. Nie zrobi ze mną już nic, nigdy.
Resztkami sił odwrócił się do mnie, puszczając moją rękę i odsuwając koszulkę na swoim ciele ukazując swój tatuaż, który zrobiliśmy kilka godzin temu.
-Na zawsze? - wyszeptał. Jego oczy zmuszone były do zamknięcia się a uścisk poluzował. Śledziłam jego tatuaż swoimi palcami. Myślałam o tym jak dumny był z tego, że zgodziłam się na taki sam tatuaż. Był dumny z tego, że zrobił go ze mną... z jego dziewczyną. Jak bardzo dumny był z tego, że zgodziłam się umieścić coś na swoim ciele do końca życia, coś co jest pamięcią o nim.
Świeży zestaw łez spłynął po moich policzkach i mogłam posmakować słonej wody w moich ustach. Wielka bryła powietrza stanęła w moim gardle a wizja się rozmyła.
Oddech Harry'ego zwolnił po czym się zatrzymał. Dotknęłam dłonią jego serca.
-Na zawsze – odpowiedziałam, ale żałowałam, że tego nie słyszał. Żałowałam, że powiedziałam to za późno.
Nie ma go... Odszedł... Ale na zawsze pozostanie.
W mojej pamięci.

W moim sercu...


___________________________________________________________
Przyznając się szczerze... płakałam jak czytałam angielską wersję i płakałam jak pisałam to dla was. To zbyt realistyczne szczególnie kiedy rzeczywiście wyobrażamy sobie Harry'ego w tym ciele.

Jeszcze czekajcie na jutrzejszy 35 rozdział który pojawi się jutro i epilog który będzie w niedzielę.

140 komentarzy:

  1. Druga!! Zajebiste!! :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płakałam!!

      Usuń
    2. ja też płakałam jak małe dziecko po prostu

      Usuń
  2. Boże, ja nie mogę , to nie może się tak skończyć. . .

    OdpowiedzUsuń
  3. SMUTNO... Normalnie ryczę jak to czytam :(((
    Ale i tak czekam na następny :D

    OdpowiedzUsuń
  4. O mój boże rycze jak głupia piękny po prostu cię uwielbiam za to że chciałaś to dla nas tłumaczyć i poświęciłaś nam tak dużo czasu ;** Nie moge się doczekać następnego ;**
    Sandra xoxo

    OdpowiedzUsuń
  5. Jezu, płaczę ; ( oni muszą być razem ; (

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny wielka szkoda że to wszystko się tak skończyło :'( Mam nadzieje że przeżyje bo jak nie to po prostu się załame może lekarze jeszcze go uratują ;) Ale nadzieja umiera ostatnia ;**

    OdpowiedzUsuń
  7. Ryczę! <3 Szkoda, że już się kończy!

    OdpowiedzUsuń
  8. O boże... Szczerze . ? Nie wiem nawet co napisać... :D / Psonek

    OdpowiedzUsuń
  9. poplakałam sie na maksa :(( to za smutne:( czekam na następny

    OdpowiedzUsuń
  10. ryczę :((( takie smutnie i realistyczne ;( Juz nie mogę doczekać się kolejnego :**

    OdpowiedzUsuń
  11. oooo matko ale się popłakałam. nie, nie popłakałam się ja ryczę ;c
    ooo boże biedna Drew ;((
    kurde nie wierzę, że to już koniec... jeszcze tylko 35 rozdział i prolog.....
    a ja becze ;cc
    matko...

    OdpowiedzUsuń
  12. Zajebiste. Płakałam jak to czytałam. :c naprawdę smutne.

    OdpowiedzUsuń
  13. Rycze :( dlaczego Stan musiał być takim hujem ? Oby zdechł jak najszybciej

    OdpowiedzUsuń
  14. Ryczę. Mam nadzieję, że wszystko się dobrze skonczy.

    OdpowiedzUsuń
  15. jezu.. ryczę ... ;ccc

    OdpowiedzUsuń
  16. Po co to ? Czemu musze płakać..Jest cudowny ! Prosze, błagam żeby uratowali Harry'ego ! Proszę :'(

    OdpowiedzUsuń
  17. O matkooo ;((( Ryczę jak bóbr ;((( czemu to musiało się tak skończyć ;(((( Maskraaa ;(( Czekam na kolejny rozdział *___*

    OdpowiedzUsuń

  18. Piękny wielka szkoda że to wszystko się tak skończyło :'( Mam nadzieje że przeżyje bo jak nie to po prostu się załamie może lekarze jeszcze go uratują ;) Ale nadzieja umiera ostatnia ;**

    ryczę :( i nie mogę się opanować

    OdpowiedzUsuń
  19. Co ?! To nie mogło się tak skończyć, nie mogło ...

    OdpowiedzUsuń
  20. Czy ty sobie do cholery żartujesz?! Co?! Co to do jasnej choler jest?! Harry!? On nie może!! Za późno?! Nie! Nie! KURWA MAĆ NIE! MASZ RACJĘ TO JEST TAK CHOLERNIE REALISTYCZNE.. NIE MOGĘ UWIERZYĆ, ŻE ON UMARŁ.. Może nie jest za późno? Może on będzie.. ŻYŁ?! Proszę dawaj kolejny błagam! Chyba, że chcesz żebym umarła z ciekawości! Matko kochaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaana! ;((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. targaja mna podobne uczucia! aaaaaaaaaaaaa :( nie wytrzymam do jutra! chce wiedziec co bedzie dalej. co z Harrym?! :(((
      ~Martyna :)

      Usuń
  21. Popłakałam sie.!!! A to u mnie nowość, bo rzadko płacze. Czekam na nexta.

    OdpowiedzUsuń
  22. Beczę i nie wierzę , że to tak się kończy ;'c

    OdpowiedzUsuń
  23. RYCZĘ!!!!! Kochammmmmmmm:* ale nie wieże że to sie tak skończy :( czekam na NEXTA:* <3
    PS jak skończysz ten blog będziesz pisała jakiś inny blog????? :******

    OdpowiedzUsuń
  24. poryczalam sie jak glupia :( to sie nie moglo tak skonczyc noo!!! :((( czekam na 35 i epilog... niestety. tak bardzo mi smutno, ze to koniec :( jestes cudowna. dziekuje ci za tlumaczenie ! :)
    ~ Martyna :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ryczę, nie moge przestać płakać. Dlaczego???????? Kurcze, brak mi słów, ale rozdział wspaniały. Szkoda, że już się kończy

    OdpowiedzUsuń
  26. No i się popłakałam :'( czekam na next'a .. mam nadzieje że Harry przeżyje <33 .. Jesteś niesamowita <3 Kocham Cię <33

    OdpowiedzUsuń
  27. Jednak umarł. Nie wierze. Płaczę. Myślałam, że nikt nie zginie. Chciałam, żeby to się inaczej skończyło, nie żeby umierał... Ale dzięki, że dodałas rozdział dzisiaj <3

    OdpowiedzUsuń
  28. płaczę i nie moge przestać. Myślałam że przeżyje :) <3333

    OdpowiedzUsuń
  29. O kurde ale rycze ludzie nigdy jeszcze tak nie płakałam ;c Jak to jeszcze jeden rozdział i epilog to juz nie bedzie dalej tego ? ;c <3 Forever

    OdpowiedzUsuń
  30. Popłakałam się :( Oby Harru przeżył... Czekam na next'a.

    OdpowiedzUsuń
  31. Jeeezu, proszę, niech on przeżyje ;c Rycze, rycze, rycze!

    OdpowiedzUsuń
  32. JUŻ KONIEC?! o nie :(( KOCHAM CIĘ I DZIĘKI ŻE TŁUMACZYŁAŚ :*

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie to nie możliwe ! Powiedz że to nie prawda i on będzie żył ! Kurwa rycze tu :((

    OdpowiedzUsuń
  34. ja...szczerze? nie mogę w to uwierzyć, że to sie tak kończy. Byłam pewna, że będzie happy end i Harry ją uratuje, będą żyli długo i szczęsliwie. Końcówka była straasznie wzruszająca no więc cóż, ryczałam jak bóbr i choć wciąż mam nadzieje, że Hazza jakimś cudownym sposobem ożyje to jednocześnie wiem, że to chyba jest niemożliwe. :'(((

    OdpowiedzUsuń
  35. nie nie nie nie nie nie.

    Normalnie powiedziałabym "niemożliwe".
    Ale jeśli jest tylko jeszcze 1 rozdział i epilog?
    kurcze :<

    @be_lady_

    OdpowiedzUsuń
  36. Świetny :3 czekam na nexta :))))

    OdpowiedzUsuń
  37. Płakałam ... :C Jejuu ;c szkoda, że już koniec ;(

    OdpowiedzUsuń
  38. Jpdl zabije cie :((( Teraz juz nigdy nie przevzytam jakiegos bloga :(( Jestem smutna i zdruzgodana :((( Ide sie zabic :( Ale jeszcze zobacze 35+ epilog :((( Baj :( /By Sara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś rano o 9 znaleziono diewczyne która zostawiła pożegnalny list z napisem "to się nie może tak skończyć nigdy nie będe czytać już blogów"

      Usuń
  39. Tego nie da się opisać. Jeśli następny rozdział będzie o jego pogrzebie, nie będę czytać, za smutne. Płakałam. Psychika mi nie wytrzyma.

    OdpowiedzUsuń
  40. TO NIE MOŻE SIĘ TAK SKOŃCZYĆ JPRDL !!!!!!!!!!!!
    KARETKA MA ZDĄRZYĆ !!!!! KURWAA NOOO!!!!!!!!!!! <3

    OdpowiedzUsuń
  41. Zabiję cię :( Nie, nie nie, on ma żyć, HARRY MA ŻYĆ!! Ma być hepi end, ze ślubem i wgl :( Boże...niech ktoś przytuli :(

    OdpowiedzUsuń
  42. Płakałam i nie mogłam powstrzymać łez nie wiem czy będę w stanie przeczytać rozdział 35 czuje się jakby działo się to naprawdę,aż mnie serce ściska. :C

    OdpowiedzUsuń
  43. płaczę przez to, bożeee. ja osoba która ma serce jak z kamienia ;'( płaczę. HARRY ŻYJ!!!! to nie miało sie tak skończyć. on ożyje prawda?!
    i dziękuję bardzo że to tłumaczysz, kocham cię x

    OdpowiedzUsuń
  44. RYCZE... [*] XD

    OdpowiedzUsuń
  45. HARRY MUSI ŻYĆ TO NIE MOŻE SIĘ TAK SKOŃCZYĆ DREW MA BYĆ Z NIM SZCZĘŚLIWA NIŻ MA BYĆ NIESZCZĘŚLIWA BEZ NIEGO. PROSZĘ TO NIE MOŻE SIĘ TAK SKOŃCZYĆ A CO BĘDZIE JAK STAN NIE ZOSTAWI DREW W SPOKOJU. DREW MUSI BYĆ SZCZĘŚLIWA.(Z HARRY'M).

    OdpowiedzUsuń
  46. CO TY ZE MNĄ ZROBIŁAŚ !!! Nie moge przestać płakać :-( To się nie może tak skończyć !!!

    OdpowiedzUsuń
  47. Dlaczego umarł? To był taka piękna miłość! Chyba nikt z czytelników nie spodziewał się, że tak to się skończy:(((

    OdpowiedzUsuń
  48. Niemożliwe, że to tak się skończy... Ja..Ja...J...Ja nie chce!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    To jest...Ja nie chce!!! Miało być tak pięknie... Oni się nawet nie przespali za sobą... Dupa!!!!!!!!!!!!!!!! To nie jest ważne!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Oni darzą się taką miłością!!! Proooooszeeeeeeeeeee niech ta cholerna karetka zdążyyyyyyyyy!!!!!!!!!! A jeśli nie... Na to się zanosi........Ja beczę, cały czas. Poszłam ogarnąć się do łazienki, bo mama u mnie w pokoju siedzi...ale i tak znowu beczeeeeeeeeeeee.......... Napisz sama zakończenie, że wszystko będzie dobrze (jeśli oczywiście źle zakończy się orginał)Dziękuję Ci za to, że to wszystko tak pięknie tłumaczyłaś...Co ja będę czytać jeśli to się skończy??? A jeśli to źle się skończy, to ja do psychiatryka trafięęęęęęęęęę......... O matko... O Bożeeeee. O kur**. Ja pier****!!!!!!!!! Przepraszam... Pierdolo** Stan!!!!!!!!!! Niech zgnije w piekle!!!!!!!!! Niech go.......nie wiem do huj*... Skurwy***!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Drew miała mieć dzieci z Harrym....... I mieli mieć wnuki...i... prawnukiiiiiii............ Życie jest nie fer!!!!!!!!! Dlaczego takie huj* za przeproszeniem łażą po ulicy, a zakochani w sobie ludzie muszą stać się nieszczęśliwi???????????? Mówię o Drew, bo Harry pewnie nie przeżyje...Żeby przeżył, żeby przeżył, żeby przeżył, żeby przeżył...Bożeeeeeeeeeeeeeeeeee............nie wytrzymam do jutraaaaaaa!!!!!!!!!!!! Płaczę, znowu płaczęęęęęęęęęęęęęęęęęę........... Przepraszam za słowa. Hu*, dupa, kurw*.......

    OdpowiedzUsuń
  49. matko i ja jeszcze puściłam sobie smutną piosenkę ( Jason Walker ft. Molly Reed - Down ) :/
    Ale jak Harry umarł? To jest niemożliwe.. To się nie mogło tak skończyć... ;( proszę Cię powiedz mi, że on nie umarł.. że będzie żył, że jeszcze zestarzeje się z Drew, że... jednak przeżył... :(

    OdpowiedzUsuń
  50. Dziewczyno... Jeny..... Płakałam.. Będę jutro koczować na twoim blogu, chcę wiedzieć co będzie dalej. już..

    OdpowiedzUsuń
  51. O mój boże popłakałam się :(

    OdpowiedzUsuń
  52. Nieeee...!!!Do cholery nie ta całę zasrane pogotowie ma go uratować!

    OdpowiedzUsuń
  53. Dlaczego???? dlaczegoo??? dlaczego tak to musialo sie skonczyc... placze i nie moge sie uspokoic.... mam nadzieje ze w 35czesci jakos zmartwychstanie...

    OdpowiedzUsuń
  54. Płaczę. Płaczę. Płaczę.
    Nie mogę uwierzyć że to opowiadanie się kończy. I to jak się kończy.

    OdpowiedzUsuń
  55. Boże ...? Dlaczego ...? To nie może się tak skończć ;'(

    OdpowiedzUsuń
  56. Jejku rozdział wspaniały, ale to takie okrutne. Ryczę, tak jak nigdy nie ryczę na tego typu rzeczach, teraz rycze. ;c

    OdpowiedzUsuń
  57. Niieeeee !! On nie może umrzeć ! Oni mięli być razem na zawsze ;c
    To tak nie powinno być ! ;c Boże ale rycze ! ;c
    NOOO NIEEE !!
    ON. MUSI . ŻYĆ !! ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam sie z tb :( ON MUSI ZYC :(((( /By Sara

      Usuń
  58. Proszee weź ty dokończ to opwiadanie bo się na dobre rozkleję :(:(

    OdpowiedzUsuń
  59. Najchętniej zabiłabym tego Stana :/

    OdpowiedzUsuń
  60. Płakałam i nadal płacze. Śliczne

    OdpowiedzUsuń
  61. Jeeeeeeeezu kto takie..cholernie smutne . Boże , to był PIERWSZY imagin/opowiadanie na którym się popłakałam :'c to jest straszne.. A jeszcze do tego ja to czytam a tutaj u mnie na osiedlu karetka na sygnale jedzie , no normalnie to się nie może tak skaczyc... Chociaż się pewnie tak skończy jeśli to juz tylko jeden rozdział . I TUTAJ PROSZE O ODP: Czy jeśli przetłumaczysz juz te cale opowiadanie , zaczniesz tłumaczyć jakieś inne ? PROSZE! Też jakie Fanfiction , bo co ja będę czytać bez ciebie :cccc Kocham cię bardzo za te tłumaczenie :**** // Zayni.

    OdpowiedzUsuń
  62. no do kurwy nędzy jak to mówi lou, przecież ja jak to czytałam i pewnie każda z was to kochałam Harrego jakbym to ja była Drew i to jest takie straszne... :'( matka się pyta czy ktoś umarł że tak ryczę... ale przecież nie będę jej mówiła że Harry Styles zmarł na niby i dlatego płaczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  63. To co wyżej, pierwszy raz pociekły mi łzy przy czytaniu imagina. Jak ja będę żyła bez tego opowiadania? Dziękuję Ci, kochana, że tak się dla nas poświęciłaś, tłumacząc to opowiadanie. Jestem ci na prawdę wdzięczna. Boskie. <3

    OdpowiedzUsuń
  64. popłakałam się.. chcę już następny.. /Ola xx

    OdpowiedzUsuń
  65. ja tez się popłakałam :c , prosze niech lekarze coś zrobią i niech Harry żyję, błagam / Ana

    OdpowiedzUsuń
  66. PIĘKNE ... ja już nie czekam na następny :(
    wątpię żebym weszła na tego bloga, ale i tak życzę ci wielu sukcesów, bo umiesz świetnie tłumaczyć :)
    *nie wejdę, bo będę jeszcze bardziej płakać, a dzisiaj na zakończenie roku już się napłakałam :(

    OdpowiedzUsuń
  67. mogłabyś już tego nie tłumaczyć, tylko sama pisać ... żeby Harry żył :) ?

    OdpowiedzUsuń
  68. Też się popłakałam po co musiało się to skończyć tak smutno :(( nie mogę przestać płakać :((((( ;((((

    OdpowiedzUsuń
  69. ryczę!!! Czemu to się tak kończy???!!!On musi żyć :( !!!

    OdpowiedzUsuń
  70. Popłakałam się..Chociaż jestem dziewczyną w stylu Harrego (czyli tatuaże itd) Ale płaczę . Po tym opowiadaniu zacznij tłumaczyć jakiś inny ,też o pięknej miłości . Proszę ;(

    OdpowiedzUsuń
  71. OMG jak ja ryczałam o matko :c
    KOCHAM TO OPOWIADANIE <3!

    OdpowiedzUsuń
  72. Nie myslalam ze tak sie zakonczy. xx Chyba jak wszyscy nie moglam powstrzymac lez . to jest... swietne . *__* czekam na nastepny . !!

    OdpowiedzUsuń
  73. ryczeeeee !!!!! dlaczego to musiało się tak skończyć : ((( ale jest świetne :D

    OdpowiedzUsuń
  74. Boże rycze i chyba nic więcej nie napisze . Dziękuję . <3

    OdpowiedzUsuń
  75. Ryczałam jak głupia! I nadal ryczę! Tyle tych piękych chwil, tego wszystkiego! To nie może się tak skończyć! To pierwsze opowiadanie, które zmusiło mnie do płaczu! Nie, nie pieprzony Stan!
    Okay, muszę się uspokoić... Czekam na następny

    OdpowiedzUsuń
  76. Poryczałam się :'c Piękny! Obyś tłumaczyła coś jeszcze! <33

    OdpowiedzUsuń
  77. Płacze z resztą jak co dzień. Piękne :3

    OdpowiedzUsuń
  78. Ja pierdykam znow sie poplakalam Co? Ja rycze! To mnie zabija Kurwa dlaczego on umarl?! Mam wrazenie ze Drew sobie cos zrobi i bedzie epilog ze sa na zawsze ze soba po drugiej stronie Nie moge poplakalam sie nawet piszac to Boze... /Ania

    OdpowiedzUsuń
  79. Ryycze... mamo jedyna ;c
    Świetny rozdział! <3
    Ann

    OdpowiedzUsuń
  80. Nie możesz tego zrobic .Strasznie płakałam i płaczę nadal.Zajebistty rozdział ,Dodaj szybko następna część

    OdpowiedzUsuń
  81. Nadal płaczę! Ten idiota Stan i biedny Hazz, odszedł... Najpiękniejsze opowiadanie jakie kiedykolwiek widziałam. I jeszcze ta końcówka "na zawsze" no po prostu zajebiste! Ale dlaczego on został uśmiercony, ciekawe jak Drew sobie z tym poradzi!

    OdpowiedzUsuń
  82. czy on umarł, on nie mógł umrzeć!!! :C aaaa to sie nie tak miało skończyć !!!!

    OdpowiedzUsuń
  83. RYYYCZEEE :) BOSKI *.* nn

    OdpowiedzUsuń
  84. Ryczę i nie mogę przestać , On nie może umrzeć ! ! ! :(

    OdpowiedzUsuń
  85. Tak ,on na serio umarł. :CC Też nie mogęuwierzyć ale czytałam kolejny rozdział.Też płakałam. :c

    OdpowiedzUsuń
  86. Ryczę! :'(
    On nie może umrzeć!
    Mieli żyć ze sobą, mieć dzieci, być starym dobrym małżeństwem!
    :'(

    OdpowiedzUsuń
  87. NIE !!! ON NIE MOŻE UMRZEĆ !!!
    CO ?! TO... PO PROST NIE WIEŻĘ...
    PŁACZĘ :C
    @1DMyDreaaam

    OdpowiedzUsuń
  88. Boże,nadal nie wierzę w to ze Harry odszedł ;( rycze ;(

    OdpowiedzUsuń
  89. Matko ..nie wiem co napisać.. Boże czemu? ;c czemu Harry? ;;;c ja nie mogę...ja na prawdę nie mogę jestem cala mokra od płaczu i czerwona aż mnie glowa boli ;c nie mam słów na prawdę....to bylo..nie mogę przepraszam ;c @Kate098Kasia

    OdpowiedzUsuń
  90. Booze caly czas plakalam wieczorem teraz budze sie i uswiadamiam sobie ze on (chyba) odszedl i zaczynam okropnie plakac . Ale tez tak sobie myslalam ze moze napisalabys drugie szczesliwe zakonczenie tego bloga ? Masz naprawde talent do pisania . Dzieki za takie piekne tlumaczenie :*****

    OdpowiedzUsuń
  91. Stwierdzam zgon przez ten rozdział..

    OdpowiedzUsuń
  92. Nie wierzę ... To jest pierwsze opowiadanie, które doprowadziło mnie do łez a uwierz czytałam ich dużo. Nie wiem nawet kiedy ... po prostu w jakimś momencie poczułam, że mam całą twarz mokrą od łez. Wielki dzięki, że tłumaczysz tego bloga. Szkoda, że to się tak potoczyło.Kurdę .. mam wrażenie, że ta cała historia dzieje się naprawdę, gdzieś obok mnie a ja nie mogę nic w tym zaradzić.

    Naprawdę jeszcze raz wielkie dzięki i szkoda, że to już końcówka tej historki... <3 / Klara

    OdpowiedzUsuń
  93. Kurcze wczoraj cały wieczór płakałam i nawet dzisiaj mam wielkiego doła, także myślałam o tym co napisała osoba w powyższym komentarzu, żebyś, oczywiście jeżeli bd miała ochotę i czas, to czy mogłabyś napisać szczęśliwe zakończenie tego opowiadania, na pewno wszyscy bd zadowoleni ;3

    OdpowiedzUsuń
  94. Proszę, przetłumacz to opowiadanie do końca , i napisz też swoje zakończenie. Proszę ! Wszyscy by tak chcieli <4

    OdpowiedzUsuń
  95. CO?! umarł?!
    nie to nie może byc :C
    błagam niech to nie bedzie koniec :C pomimo ze nigdy jakoś specialnie nie wczuwałam sie w opowiadania to rzez ten poprostu sie opłakałam :(
    BŁAGAM NIECH TO SIE TAK NIE SKOŃCZY!

    OdpowiedzUsuń
  96. Nie one nie może umrzeć weź zrób tak żeby ożył ! No kurde ryczę jak małe dziecko i nie mogę się opanować - to już koniec ; (

    OdpowiedzUsuń
  97. Jeb*ny Stan teraz to bym go chciała tylko zabić nic więcej ! płaczę ; cc

    OdpowiedzUsuń
  98. Nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee Hary.... Ja nie wytrzymam bez tego opwiadania!!!!!!! Kocham tego bloga no płacze i płacze i nie moe wytrzymać :'( Harry.... <3

    OdpowiedzUsuń
  99. NNNNNNNNNNNNNNNNNNNNNNNiiiiiiiiiiiiiiieeeeeeeeeeeeeeee to nie może się tak skończyć poryczałam się nie proszę

    OdpowiedzUsuń
  100. jezuu na miejscu drew zabiłabym tego jebanego huja :'(
    harry on nie może odejść bez niego to już nie to samo :'( jezu czemu czemu akurat harry :'( :(

    OdpowiedzUsuń
  101. Fajnie by bylo gdybys sama dokonczyla zeby on przezyl :) Bo bo to niemoze sie tak skonczyc :((( Ploseeeee /By Sara

    OdpowiedzUsuń
  102. Nieeeeeeeeeeee. Poryczałam sie :((((

    OdpowiedzUsuń
  103. Prawie cały rozdział płakałam :(.
    Świetne tłumaczenie.... :)

    OdpowiedzUsuń
  104. Bosz... nie wiem co powiedzieć ;( strasznie płacze i nie mogę się uspokoić... aż chyba dostałam ataku paniki... ;(

    OdpowiedzUsuń
  105. OO matkoo nie moge przestać płakać ;((

    OdpowiedzUsuń
  106. To takie smutne, prawie się popłakałam. Żałuję, że to już będzie koniec...

    OdpowiedzUsuń
  107. Dobra , nie wiem , skąd ja naprodukowałam tyle łez , ale to nie ważne . BOŻE TO TAKIE SMUTNE NO !
    Nesiak .

    OdpowiedzUsuń
  108. Popłakałam się jak mała dziewczynka ;c Przypomina mi śmierć Cory'ego i rozpacz Lea'i ;c @niallsluver

    OdpowiedzUsuń
  109. Ryczę, ryczę jak cholera :/ To nie może się tak skończyć

    OdpowiedzUsuń
  110. Tak strasznie płacze, dlaczego tak się skończyło? Przy niczym tak B. Nie płakałam jak przy tym.

    OdpowiedzUsuń
  111. Nie mogę dosłownie powstrzymać płaczu..;(

    OdpowiedzUsuń
  112. O boże , ryczę :'c jakie to smutne , nie mogę powstrzymać łez , brawo dziewczyno !! Najlepszy blog <3 Idę , po chusteczke :*

    OdpowiedzUsuń
  113. Nie wierzę, po prostu nie wierzę... Na ten rozdział zużyłam 2 paczki chusteczek, 2 tabletki na ból głowy od płaczu. Jeszcze się nie uspokoiłam, wyję od półgodziny. Dopiero teraz byłam w stanie to skomentować. Moja psycha jest zniszczona na forever ;_; To jest napisane tak, że czułam się jakbym tam była. Kocham tego bloga, wczoraj zaczęłam go czytać i już dochodzę do końca. Pozdrawiam. /@luvmyhazz3

    OdpowiedzUsuń
  114. kurwa to jest zajebiste rycze i nie mogę przestać :(

    OdpowiedzUsuń
  115. KURWA PŁACZĘ>!!!! DLACZEGO? POWIEDZ MI DLACZEGO?!

    OdpowiedzUsuń
  116. nie mogę przestać płakać ;_;

    OdpowiedzUsuń
  117. KURWA RYCZE NIE MOGE <3 TO JEST TAKIE ROZCZULAJĄCE BOŻE <3 :'(

    OdpowiedzUsuń
  118. To jest pierwszy blog przy którym się popłakałam ;c Megga jest , tylko szkoda Harrego i Draw ;c

    OdpowiedzUsuń
  119. Placze bardziej niz na titanicu a tu czytam pierwszy kom. .l,,pierwsza next`` uggg myslalam zs wyjde z sb dlaczego jmarl ?

    OdpowiedzUsuń
  120. co ty zrobiłąs dziewczyno?! czy ty wiesz jak ja teraz wyglądam? zasmarkana, zaryczana z rozmazanym tuszem!! nie dawno zaczełam czytac i ja pierdole tak nie mozna.... wiem ze nie ozyje cudownie bo przeczytałam do konca ale pisze pod tym rozdziałam bo tu najbardziej wyłam... dlaczego? prosze powiedz mi dlaczego on musiał zginąć? super tłumaczysz.. wiec moja wyobrażnia działa na pełnych obrotach i ja.. ja czuje sie jakbym straciła kogos bliskiego. jakby to mój osobisty Harry zginął.. to boli. wiem pisze jak emocjonalnie nirogarnieta nastolatka wierzaca w bajkowa miłosc.. trudno sie mówi. to powinnien byc komplement dla ciebie tłumaczko i autorki bo raczej nie naleze do uczuciowych osób. oczy mam czerwone i napuchniete wiec mało widze. przeprawszam za błędy.. wszystkie... i inerpunkcyjne i stylistyczne i ortograficzne i wszystkie inne jakie tylko są... próbuje zmienic temat o ogarnąć sama siebie. rozpisałam sie troszki.. musiałam toz siebie wydusic. moze ta moja wypowiedz jest mało logiczna ale to nic. nie zamierzam czytac jej od poczatku zeby brzmiała finezyjnie i z polotem. brak mi na to sił. gratuluje doprowadzenia mnie do płaczu:') i talentu do pisania:')

    OdpowiedzUsuń
  121. Płacze cały czas , trzęsę sie i rycze !!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  122. Przeczytałam WIELE blogów gdzie główny bohater umiera i za kazdym razem nie robilo to na mnie wrarzenie, dziwilam sie ze dziewczyny ryczą, a teraz ? PIERWSZY RAZ SAMA RYCZE JAK OPĘTANA :( to jest jedyny blog który sprawił ze placze ! Kocham Cie , dzieki za przetlumaczylas ;*/aguu

    OdpowiedzUsuń
  123. Popłakałam się. Tak bardzo realistycznie opisane i pobudza wyobraźnię. Nadal nie mogę się otrząsnąć. Tym bardziej, że jestem ''Harry girl''

    OdpowiedzUsuń
  124. Przeczytałam to opowiadanie kilka razy... i wiesz co? Nadal rycze...nadal nie mogę się pozbierać..nadal nie wyobrażam sobie tego że on odszedł...

    OdpowiedzUsuń
  125. Pierwszy raz popłakałam się czytając jaki kolwiek blog masz talent

    OdpowiedzUsuń